Z życia Szwadronu

  • "Naród¸ który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi¸ czasowo zajmujących dane terytorium"
  • "Uczcie się historii¸ znajomość jej jest bardzo potrzebna w życiu."
  • "Każdy może zostać do nas przyjęty¸ lecz nie każdy może wśród nas pozostać"
  • " Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości¸ ten nie jest godzien szacunku¸ teraźniejszości ani prawa do przyszłości"

Kalina Malina w lesie rozkwitała,

Kalina, malina w lesie rozkwitała.

 

Ta młoda dziewczyna żołnierza kochała,

Ta młoda dziewczyna żołnierza kochała.

 

Żołnierza kochała, żołnierza lubiła,

Do swego miłego liściki kreśliła.

 

Chodzi żołnierz, chodzi, pas na jajach nosi,

Pana porucznika o przepustkę prosi.

 

Panie poruczniku, puść mnie pan do domu.

Pisała dziewczyna urodziła syna.

 

Puszczę ja cię, puszczę, ale nie samego,

Każę ci osiodłać konika karego.

 

Konika karego i te złote lejce,

Abyś o przepustkę nie prosił już więcej.

 

Jedzie żołnierz, jedzie, przed wrotami staje,

Ta stara teściowa żołnierza poznaje.

 

Żołnierzu, żołnierzu, twoja to przyczyna.

Przez ciebie została zhańbiona dziewczyna.

 

Nie ja ją zhańbiłem, sama się zhańbiła 

I ta ciemna nocka, po której chodziła. 

 

Chodziła, chodziła i grywała w karty 

Myślała dziewczyna, że z żołnierzem żarty.

 

Że z żołnierzem żarty, że z żołnierzem kpiny.

Najpierw jest wesele, zaraz potem chrzciny.

 

A dzisiejsza młodzież lata samolotem,

Najpierw robi dzieci, a wesele potem.