Z życia Szwadronu

  • "Naród¸ który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi¸ czasowo zajmujących dane terytorium"
  • "Uczcie się historii¸ znajomość jej jest bardzo potrzebna w życiu."
  • "Każdy może zostać do nas przyjęty¸ lecz nie każdy może wśród nas pozostać"
  • " Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości¸ ten nie jest godzien szacunku¸ teraźniejszości ani prawa do przyszłości"

Więc pijmy wino - szwoleżerowie

Niech troski zginą - w rozbitym szkle 

Gdy nas nie będzie – nikt się nie dowie 

Czy dobrze było, nam czy źle. 

Gdy nas nie będzie, nikt się nie dowie

Czy dobrze było nam czy żle. 

 

A gdy cię rzuci - luba dziewczyna, 

To nie rozpaczaj - i nie roń łez. 

Lecz z kolegami - napij się wina 

A wszystkie troski pójdą precz. 

Lecz z kolegami - napij się wina 

A wszystkie troski pójdą precz. 

 

Nadejdą czasy - że te kutasy, 

Na baczność będą - przed nami stać. 

Ręka nie zadrży - jak liść osiki, 

Gdy będziem ruskich w mordę prać. 

Ręka nie zadrży - jak liść osiki, 

Gdy będziem ruskich w mordę prać. 

Więc pijmy wino - szwoleżerowie 

Niech troski zginą - w rozbitym szkle 

Gdy nas nie będzie - nikt się nie dowie 

Czy dobrze było, nam czy źle. 

Gdy nas nie będzie - nikt się nie dowie, 

Czy dobrze było, nam czy źle.

 

Szwoleżer tęskni, lecz zawsze skrycie,

Za ukochaną, za krajem swym,

Dla swej ojczyzny oddałby życie,

Dla ukochanej pragnie żyć.

 

Więc pijmy wino, szwoleżerowie,

Niech troski zginą w rozbitym szkle,

Gdy nas nie będzie, nikt się nie dowie,

Czy dobrze było nam, czy źle.

 

Szare mundury, srebrne obszycia,

Ach, jak to wszystko przepięknie lśni,

Lecz, co jest na dnie w sercu ukryte,

Tego nie będzie wiedział nikt.

 

W domu została dzieweczka mała,

Jej młode serce tęsknota rwie,

Czasami czule nawet wspomina,

Że niegdyś razem żyło się.

 

A gdy cię zdradzi luba dziewczyna,

To nie rozpaczaj i nie roń łez,

W miłej kompanii napij się wina,

A wszystkie troski pójdą precz.

 

I tak nas gnali do wrót Warszawy,

Za nami czołgów, tankietek moc,

A naszych orłów widać nie było,

I tak nas gnali dzień i noc.