Z życia Szwadronu

  • "Naród¸ który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi¸ czasowo zajmujących dane terytorium"
  • "Uczcie się historii¸ znajomość jej jest bardzo potrzebna w życiu."
  • "Każdy może zostać do nas przyjęty¸ lecz nie każdy może wśród nas pozostać"
  • " Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości¸ ten nie jest godzien szacunku¸ teraźniejszości ani prawa do przyszłości"

  

 

DLA KILKU POKOLEŃ POLAKÓW NAZWISKO PIŁSUDSKI BYŁO I JEST SYNONIMEM SŁOWA NIEPODLEGŁOŚĆ.

 

herb- żródło : Wikimedia Commons Tadeusz Gaj POL...COA...blank.svg-ościesza

  

 Józef Klemens Piłsudski, herbu Kościesza ( odmiana herbu Piłsudski ), urodził się 5 grudnia 1867 w Zułowie na Litwie, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Ojciec, Józef Wincenty, był uczestnikiem powstania 1863, matka – Maria z Billewiczów – pochodziła ze znanego rodu szlacheckiego herbu Mogiła.

 

                                                                           

Był czwartym w kolejności dzieckiem. Po Józefie, którego w rodzinie nazywano Ziukiem, urodziło się jeszcze 6 rodzeństwa oraz bliźnięta, które zmarły w wieku 1,5 roku. W rodzinie Piłsudskich było dziesięcioro dzieci.

Józefa ochrzczono 15 grudnia 1867 w kościele rzymskokatolickim w majątku Sorokpol.

Maria Piłsudska wychowywała swoje dzieci w duchu głęboko patriotycznym, dbała też o ich wykształcenie. Dzieci uczyli sprowadzeni do dworu nauczyciele. Języków uczyły dwie bony, Niemka i Francuzka.

 

Piłsudscy byli ludźmi zamożnymi lecz po ogromnym pożarze, który w lipcu 1875 strawił niemal cały majątek, zmuszeni byli opuścić dwór i zamieszkać w skromnych warunkach w Wilnie. Ten rok to koniec dobrobytu i sielanki w jakim Ziukowi upłynęło dzieciństwo.

 

   

           zdjęcie : Ruiny Dworu  w Zułowie , oraz przedwojenny dąb posadzony w miejscu, gdzie stała kołyska Józefa Piłsudskiego .

 

W 1877 Józef, wraz z bratem Bronisławem, rozpoczął naukę w I Gimnazjum wileńskim, mieszczącym się w gmachu dawnego uniwersytetu. W gimnazjum bracia, razem z innymi uczniami, poddawani byli intensywnej rusyfikacji. W 1882 obaj założyli kółko samokształceniowe o nazwie Spójnia, zajmujące się sprowadzaniem z Warszawy polskich książek.

W 1885 Józef zdał maturę (najlepsze oceny z historii – czwórka i geografii – piątka, najsłabsze – z języków, z wyjątkiem francuskiego). Jesienią rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie Charkowskim. Tam zaczął działalność konspiracyjną w niepodległościowych organizacjach studenckich, trafiając m.in. w szerokie kręgi osób kojarzonych z rewolucyjną organizacją rosyjską Narodnaja Wola (uczestniczył w kilku jej spotkaniach). 2 i 3 marca 1886 brał udział w studenckiej demonstracji z okazji 25 rocznicy uwłaszczenia, znajdując się potem wśród ponad 150 zatrzymanych przez policję carską.

22 marca 1887 Józef Piłsudski (w wieku 20 lat) został po raz pierwszy aresztowany pod zarzutem udziału w spisku na życie cara. Jego autorami byli członkowie Frakcji Terrorystycznej Narodnej Woli. Piłsudski nieświadomie pomógł zamachowcom, będąc m.in. przewodnikiem po Wilnie jednego z nich, próbującego zdobyć truciznę niezbędną do zabicia cara.

1 maja 1887 został skazany na pięcioletnie zesłanie w głąb Rosji.

23 grudnia 1887, o trzymiesięcznej podróży dotarł do Kireńska (miejsca zsyłki) Po drodze nie obyło się bez przygód Podczas morderczego przemarszu z Tomska do Irkucka,wybuchł bunt więżniów i Józef do buntu oczywiście się przyłączył . Został przez strażników mocno skatowany a jeden z nich wybił mu kolbą karabinu dwa górne przednie zęby. Odtąd przyszły komendant zaczął nosić gęste, bujne wąsy, aby zasłonić ich brak.  W Kireńsku przebywał przez dwa i pół roku – do lipca 1890 r. Spotkał tam innych zesłańców-Polaków, byłych powstańców styczniowych. Poznał tam również Leonardę Lewandowską - swoją pierwszą miłość. W początkach sierpnia 1890 Piłsudskiego przeniesiono do niewielkiej wsi Tunka.

                                                                             

                                    zdjęcie Józefa Piłsudskiego , po powrocie z Syberii 1892 rok.

 

Do Wilna Piłsudski powrócił, po odbyciu całej kary, 1 lipca 1892. Tam wstąpił do ruchu socjalistycznego, będąc początkowo wileńskim korespondentem czasopisma konspiracyjnego Przedświt, pisząc pod pseudonimem Rom. Od lutego 1893, w ramach PPS, uczestniczył także w pracach tzw. Litewskiej Sekcji PPS, skupiającej prócz niego jeszcze innych działaczy z Wilna.

W 1894 został wybrany na przedstawiciela Sekcji Litewskiej w nowo powstałym Centralnym Komitecie Robotniczym PPS (CKR PPS) i został redaktorem naczelnym Robotnika. W łonie partii zajmował się przede wszystkim pracą przy wydawaniu pisma, ale także zapewnianiem funduszy na dalszą działalność.

Od maja do sierpnia 1896 Piłsudski przebywał w Londynie, jako przedstawiciel CKR PPS na IV Kongresie II Międzynarodówki Socjalistycznej (obok niego, w reprezentacji Polski pod zaborami, zasiadali także Ignacy Daszyński, Ignacy Mościcki). 

 

 

W 1899 Piłsudski ożenił się z Marią z Koplewskich Juszkiewiczową, działaczką PPS, nazywaną przez członków partii Piękną Panią. Juszkiewiczową.  Maria była po rozwodzie ( miała córkę Wandę ), była również wyznania luterańskiego. Piłsudski w celu zawarcia tego małżeństwa, przeszedł na protestantyzm 24 maja w Łomży, a ślub odbył się 15 lipca 1899 w zborze we wsi Paproć Duża.

                                                             

                                                                  

          Józef Piłsudski oraz Maria z Koplewskich Juszkiewiczowa - Piłsudska 1899 rok.

 

Małżonkowie przeprowadzili się do Łodzi, gdzie przy ul. Wschodniej 19 m. 4 Piłsudski, podający się za prawnika, prowadził umieszczoną na I piętrze tajną drukarnię Robotnika. W nocy z 21 na 22 lutego 1900, po zdekonspirowaniu wydawnictwa, został ponownie aresztowany. 17 kwietnia osadzono go w celi nr 39 X Pawilonu warszawskiej Cytadeli. Tam oczekiwał na proces, podczas którego oskarżono go nie tylko o kolportaż nielegalnej prasy i literatury, ale także o udział w zabójstwie dwóch szpicli. W więzieniu zaczął symulować chorobę psychiczną. Opinię o zaburzeniach psychicznych, objawiających się m.in. wstrętem do osób odzianych w mundury, wystawił mu dyrektor warszawskiego szpitala dla obłąkanych, którego Piłsudski oczarował długą rozmową o pięknie Syberii (dyrektor był z pochodzenia Buriatem). Wówczas przewieziono go na dalsze badania do petersburskiego szpitala Mikołaja Cudotwórcy, skąd – korzystając z pomocy polskiego lekarza udało mu się zbiec 14 maja 1901. Zapewniło mu to uznanie towarzyszy z PPS. W 1902 został wybrany do rozszerzonego składu CKR.

Po krótkim, ponownym, pobycie w Londynie Piłsudski powrócił do kraju i od 1902 rozpoczął wydawanie nowego czasopisma pod tytułem Walka.

W lutym 1904, pod wpływem rozwoju sytuacji na Dalekim Wschodzie, zaczął myśleć o zorganizowaniu konspiracyjnych oddziałów bojowych. Planował nawet tworzenie legionów polskich w Japonii, złożonych z Polaków dezerterujących z armii rosyjskiej. PPS postanowiła wysłać go do Tokio.

Przez Londyn, Nowy Jork, San Francisco i Honolulu wysłannicy PPS (wraz z Tytusem Filipowiczem) dotarli do Tokio, stolicy Cesarstwa Japońskiego. Odwiedzili tam m.in. Sztab Generalny, gdzie pod adresem rządu japońskiego wysunęli propozycje stałego subwencjonowania PPS-owskiej organizacji bojowej, dostarczania broni, wysuwania kwestii polskiej na arenie międzynarodowej i utworzenia legionu polskiego na terenie Japonii, którego działania miały być skierowane przeciwko wspólnemu wrogowi Rosji. Rząd japoński od razu odrzucił koncepcję utworzenia polskich oddziałów zbrojnych. Powodem takiego stanowiska były działania Romana Dmowskiego, przebywającego w tym samym czasie w Tokio, a który dążył do prowadzenia polityki "rozumnie ugodowej". Skończyło się na przekazaniu organizacji 20 tysięcy funtów.

Po powrocie do kraju Piłsudski opowiedział się za rozpoczęciem radykalnych akcji bojowych i postulował przygotowanie i wzniecenie powstania. Po wybuchu rewolucji 1905 roku organizował bojówki PPS do walki z zaborcą. W końcu został przywódcą nowej Organizacji Bojowej PPS, którą w dużym stopniu uniezależnił od wpływów kierownictwa partii, zdominowanego przez niechętnych radykalnym poglądom Piłsudskiego starych działaczy. W krótkim czasie liczba bojowców wzrosła do 2 tys. Dokonywali oni zamachów na carskich dygnitarzy, ataków na kasy powiatowe i pociągi przewożące pieniądze, co powodowało, że przez dużą część społeczeństwa byli uważani za zwykłych bandytów.

                             

zdjęcie :Józef Piłsudski wraz ze swoimi bojownikami szykuje się do napadu na pociąg przewożący pieniądze pochodzące z podatków sciągniętych przez carskich urzędników z terenów Królestwa Polskiego, w akcji pod Bezdanami .

 

Mniej więcej w tym czasie Piłsudski, przeżywający od dłuższego czasu głęboki kryzys małżeński, poznał Aleksandrę Szczerbińską. z którą , od 1908 roku tworzył jawny nieformalny związek.

W ostatnich dniach czerwca 1908 we Lwowie z inicjatywy Piłsudskiego powstał konspiracyjny Związek Walki Czynnej, kierowany przez Kazimierza Sosnkowskiego (w jego szeregach znalazł się m.in. Władysław Sikorski). Związek miał być w zamyśle Piłsudskiego zalążkiem późniejszej armii polskiej, której głównym przeciwnikiem miała być Rosja Carska, a sprzymierzeńcem Austro-Węgiery. Z czasem ZWC wiązał swą działalność z organizacjami jawnymi takimi jak Związek Strzelecki we Lwowie, Towarzystwo "Strzelec" w Krakowie i Polskie Drużyny Strzeleckie.

W 1912 Józef Piłsudski został wybrany na Komendanta Głównego Związku Strzeleckiego i przyjął pseudonim Mieczysław. Szefem jego sztabu został Kazimierz Sosnkowski.

W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej – wymarzonej wielkiej wojny między zaborcami – zaangażował się w organizowanie rozmaitych grup paramilitarnych w Galicji. Na początku 1914 przebywał w Szwajcarii, Francji i Belgii, gdzie wizytował organizowane na obczyźnie oddziały strzeleckie.

28 lipca 1914 wybuchła wojna austriacko-serbska, dająca początek I wojnie światowej. Już następnego dnia Piłsudski wydał pierwsze rozkazy mobilizacyjne. 31 lipca Marian Januszajtis-Żegota ostatecznie podporządkował jego dowództwu Polskie Drużyny Strzeleckie we Lwowie. Pod auspicjami Austrii ze Strzelca, Sokoła i Drużyn Bartoszowych powstała I Kompania Kadrowa, uformowana 3 sierpnia na krakowskich Błoniach. Liczyła ona 144 żołnierzy, którymi dowodził Tadeusz Kasprzycki. Piłsudski traktował ten oddział jako kuźnię kadr dla przyszłego wojska polskiego. Kompania wymaszerowała 6 sierpnia w stronę Miechowa - w Michałowicach obalając rosyjskie słupy graniczne.

12 sierpnia 1914, po wkroczeniu legionów do Królestwa Kongresowego, Piłsudski wydał odezwę, w której ogłaszał się komendantem wojsk polskich, podległych utworzonemu w Warszawie Rządowi Narodowemu. Oddziałów Piłsudskiego nie powitano jednak entuzjastycznie – postrzegano je jako grupę osób nieodpowiedzialnych, wichrzycieli i uzurpatorów. W Kielcach ludność w panice zamykała drzwi i okna przed wkraczającymi legionistami.

W październiku 1914 Piłsudski zainicjował powstanie Polskiej Organizacji Wojskowej ( POW ), tajnego zrzeszenia działającego we wszystkich zaborach, którego został Komendantem Głównym                                              

 

12 grudnia 1916 Józef Piłsudski przyjechał do Warszawy. Wydał rozkaz zalecający żołnierzom polskim, by nie składali przysięgi na wierność Niemcom ( okres ten został nazwany przez historyków " kryzysem przysięgowym "). Za odmowę złożenia przysięgi ok. 3300 Polaków z Kongresówki internowano, a ok. 3500 żołnierzy z Galicji przeniesiono do armii austro-węgierskiej i wysłano do Włoch. Rozpoczęły się też masowe aresztowania działaczy niepodległościowych.

 

                           

                                                      zdjęcie : przyjazd Piłsudskiego do Warszawy . Rok 1916

Sam Piłsudski został aresztowany 22 lipca 1917. Trafił do twierdzy w  Magdeburgu. W czasie osadzenia (7 lutego 1918) urodziła się pierwsza córka Piłsudskiego i Aleksandry Szczerbińskiej – Wanda.

Coraz większe niepowodzenia na froncie zmusiły jednak Niemców do rozważenia kwestii uwolnienia Komendanta. Najbardziej prawdopodobną przyczyną nagłego zwolnienia była obawa niemieckiego Sztabu Generalnego przed połączeniem się rewolucji niemieckiej z bolszewicką, czemu zapobiec mogło powstanie bariery w postaci państwa polskiego. Mimo usilnych namów Piłsudski odrzucił ofertę podpisania "lojalki".

10 listopada 1918, zwolniony dzień wcześniej Piłsudski, przybył do Warszawy, gdzie na dworcu przywitali go m.in. członek Rady Regencyjnej, Zdzisław ks. Lubomirski oraz dowódca Komendy Naczelnej POW, Adam Koc. Rada przewidywała funkcję ministra spraw wojskowych dla Piłsudskiego. Chcąc pozbyć się obcych żołnierzy z terenu Kongresówki, zagwarantował niemieckim żołnierzom bezpieczny powrót do objętej rewolucją ojczyzny. Dzięki temu zabiegowi udało się zażegnać pierwsze niebezpieczeństwo dla przyszłej niepodległości. 11 listopada Piłsudskiemu została powierzona przez Radę Regencyjną kontrola nad wojskiem, a 12 listopada misja utworzenia rządu narodowego.

                     

14 listopada Rada Regencyjna zakończyła swoją działalność, przekazując w ręce Komendanta swe obowiązki cywilne i wojskowe. Tym samym Piłsudski stał się formalnie, na kilka dni (do 22 listopada 1918), Regentem Królestwa. Został też Wodzem Naczelnym Armii Polskiej. Już 16 listopada jako głowa państwa notyfikował oficjalnie powstanie niepodległego Państwa Polskiego na arenie międzynarodowej w specjalnym telegramie wysłanym do głów państw Koalicji. W tym czasie przybrał tytuł Naczelnika Państwa (tytuł ten sięgał swoim rodowodem do czasów insurekcji kościuszkowskiej), przyjmując faktyczne sprawowanie obowiązków głowy państwa.

20 lutego 1919 Sejm formalnie przyznał Piłsudskiemu uprawnienia Naczelnika Państwa uchwalając tzw. Małą Konstytucję.

Obserwując z boku nieudolne wysiłki różnych ugrupowań i frakcji politycznych zmierzających do stworzenia skutecznego i stabilnego rządu Piłsudski skoncentrował się na sprawach militarnych mających umocnić granice niedawno powstałego Państwa.

W stosunku do Rosji Piłsudski był zdania, że cyt: "… o ile przeciw Niemcom zawsze mogliśmy znaleźć sojuszników, w swym własnym interesie działających, i w ewentualnym starciu z nimi nie bylibyśmy odosobnieni, to odwrotnie wygląda sprawa w stosunku do Rosji." Z tego też powodu dążył do wyeliminowania zagrożenia dla Polski od wschodu. Planował utworzenie na tej rubieży kilku państw narodowych, które następnie miałyby wejść w skład federacji pod przewodnictwem Polski. Stanowiłyby one swoistą zaporę przed Rosją. Realizując tą doktrynę podjął ryzykowną wyprawę wileńską. Było to równoznaczne z rozpoczęciem wojny z Rosją bolszewicką. W pierwszą styczność bojową oddziały obu państw weszły 17 lutego 1919. 28 lutego 1920 Piłsudskiemu urodziła się druga córka – Jadwiga.

Po opanowaniu Wilna ( 21 kwietnia) podjęto działanie zmierzające do opanowania całej Galicji Wschodniej. W tym samym czasie prowadzono rozmowy z atamanem ukraińskim Semenem Petlurą, zmierzające do podjęcia wspólnej walki z bolszewikami. Czerwoni walcząc na dwa fronty (również z Białymi) notorycznie ustępowali. 28 czerwca wojska polskie opanowały Tarnopol i dotarły do rzeki Zbrucz..

Piłsudski uważał, że polski marsz na Moskwę nie jest przedsięwzięciem realnym, natomiast należy bolszewikom cyt. : "...nadepnąć na tak bolesne miejsce, żeby nie mogli się uchylać i uciekać. Moskwa takim miejscem nie jest. Kijów, Ukraina, to jest ich czuły punkt."

Rozpoczęcie polskiego ataku na Ukraine Piłsudski (od 19 marca 1920 Marszałek Polski) zarządził na 25 kwietnia. Jego celem było zdobycie Kijowa i restytucja Ukrainy z Atamanem Petlurą na czele. 7 maja oddziały polskie i ukraińskie wkroczyły do nie bronionego Kijowa. Piłsudski udał się do zajętej stolicy Ukrainy z kilkugodzinną wizytą. Po powrocie do Warszawy 18 maja witający go marszałek Sejmu przyrównał czyny Piłsudskiego do dokonań Bolesława Chrobrego.

Odpowiedzią bolszewików na sukcesy armii polskiej były kontrofensywy: na północy – kierowana przez Michaiła Tuchaczewskiego, i na południu – przez Siemiona Budionnego, dowodzącego Konarmią. Uderzenie na południu doprowadziło do przerwania frontu. Piłsudski nie zamierzał bronić Kijowa – oddziały polskie pod dowództwem Edwarda Rydza-Śmigłego opuściły miasto 10 czerwca 1920.

Na północy Piłsudski zakładał utrzymanie Wilna lecz kapitulanckie nastawienie generała Stanisława Szeptyckiego zniweczyły ten plan. Armia Czerwona parła w kierunku Warszawy, pokonując ok. 20 km dziennie.

Piłsudski walczył, a w Warszawie toczyły się boje o stołki i urzędy. Zmieniali się ministrowie.

 

W nocy z 5 na 6 sierpnia Piłsudski rozważał w Belwederze możliwości ofensywy. Doprowadziło to do opracowania rozkazu operacyjnego nr 8358/III – wspólnego dzieła Piłsudskiego, Kazimierza Sosnkowskiego, generała Tadeusza Rozwadowskiego i Maxime Weyganda. Zakładał on skoncentrowanie i kontrofensywę polskiej armii znad rzeki Wieprz. Duże znaczenie dla przebiegu bitwy nad Wisłą miał kolejny rozkaz z 10 sierpnia 1920, opracowany z inicjatywy szefa sztabu, generała Rozwadowskiego. W związku z nim Naczelny Wódz zrezygnował z dalszego wzmacniania grup uderzeniowych, a skoncentrował się na wzmocnieniu kilkoma dywizjami miejsc najbardziej narażonych na uderzenie bolszewików.

 

                                  

12 sierpnia Józef Piłsudski udał się do Kwatery Głównej w Puławach, gdzie w chwili słabości złożył na ręce premiera Witosa dymisję z funkcji Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza. W liście do premiera zaznaczał, że jego zdaniem, skoro rozmowy pokojowe z bolszewikami nic nie dały, Polska musi liczyć na pomoc krajów Ententy, a te uzależniają ją od odejścia marszałka. Witos jednak dymisji nie przyjął.

Było to w przededniu bitwy warszawskiej, trwającej od 13 do 25 sierpnia 1920. W ciągu czterech początkowych dni bitwy rozwijające się uderzenie radzieckie spowodowało znaczne wysforowanie się do przodu i odsłonięcie jednego ze skrzydeł sił bolszewickich. Dowodzona przez Piłsudskiego Grupa Uderzeniowa 16 sierpnia wyszła na tyły Armii Czerwonej i zaatakowała odsłonięte skrzydło, co zadało siłom bolszewickim decydujący cios. Oznaczało to pełne powodzenie polskiego planu.

Sukces militarny został przypieczętowany ostatecznie w bitwie nad Niemnem, która rozpoczęła się 20 września 1920. 25 września polskie oddziały zajęły Grodno, a wzięte w kleszcze resztki armii Tuchaczewskiego zostały zmuszone do wycofania się w głąb Rosji.

Sukces Polski i jej armii był pełny, jednakże zarówno traktat ryski, jak i siłowe rozwiązanie "problemu litewskiego" było jednocześnie klęską koncepcji politycznej Piłsudskiego, zakładającej utworzenie z krajów dawnej Rzeczypospolitej tzw. konfederacji Międzymorza.

18 marca 1921 podpisano traktat ryski z Rosją bolszewicką, który oznaczał zakończenie działań wojennych na wschodzie.

Tymczasem granice na zachodzie uformowały się w oparciu o trzy Powstania Śląskie i jedyne zwycięskie w dziejach Polski Powstanie Wielkopolskie. W obydwu tych regionach Piłsudski nie angażował się militarnie. Do Poznania i  na Śląsk wysłał grupy swoich oficerów, którzy byli realną pomocą tworzącą kadrę oficerską i dowódczą .

W ten sposób zakończył się ponad dwuletni okres formowania granic II Rzeczypospolitej. Rozpoczął się okres stabilizacji i rozwoju Państwa.

W nocy z 16 na 17 sierpnia 1921 w Krakowie zmarła pierwsza żona Józefa Piłsudskiego, Maria. Do końca życia nie zgodziła się na rozwód, pomimo, że jej mąż od dawna żył w nieformalnym związku z Aleksandrą Szczerbińską. 25 października wziął z nią ślub, bez rozgłosu ale tym razem w kościele katolickim, a następnie razem z córkami wprowadzili się do Belwederu.

 

25 września 1921 Piłsudski uniknął śmierci w zamachu przeprowadzonym przez młodego Ukraińca, członka ukraińskiej organizacji niepodległościowej, Stepana Fedaka. Nieudany zamach miał miejsce we Lwowie – Fedak oddał trzy strzały, ale ranił tylko wojewodę Kazimierza Grabowskiego.

Po wielu zawieruchach rządowych i półrocznym kryzysie gabinetowym w piątym głosowaniu na stanowisko Prezydenta RP został wybrany Gabriel Narutowicz, któremu 14 grudnia 1922 Piłsudski przekazał władzę.

 

Po wyborze prezydenta Piłsudski usunął się z polityki. Zamierzał poświęcić się tylko wojsku, zachowując przewodniczenie Ścisłej Radzie Wojennej.

 

                           

16 grudnia 1922, zainspirowany prawicowymi atakami na nowego prezydenta, zamachowiec Eligiusz Niewiadomski zamordował Narutowicza. 20 grudnia nowym prezydentem został Stanisław Wojciechowski.

 

28 maja 1923 Piłsudski zrezygnował najpierw z dowództwa w Sztabie, a później także z przewodniczenia Ścisłej Radzie Wojennej.

Po rezygnacji z ostatnich stanowisk w państwie Marszałek przeniósł się z Belwederu , do dworku w Sulejówku pod Warszawą.

 

            

        zdjęcia :   " Milusin " Dworek Józefa Piłsudskiego w Sulejówku ufundowany " Wodzowi " ze składek oddanych mu żołnierzy.

 

Tam zajął się przede wszystkim twórczością pisarską ,życiem rodzinnym, stawianiem ulubionych pasjansów, oraz cyklicznymi spotkaniami odwiedzających Go oddanych oficerów, wiernych towarzyszy z pól bitewnych.

      

 zdjęcie ze zbiorów NAC : Marszałek wraz z  córkami , w otoczeniu oficerów , na ganku dworku " Milusin " w Sulejówku . 

 

      

                   zdjęcie : Józef Piłsudski z żoną Aleksandrą z Szczerbińskich - Piłsudską wraz z córkami Wandą i Jadwigą w Sulejówku.

 

Pogarszająca się sytuacja polityczna kraju, kolejno upadające rządy i warcholstwo klasy rządzącej sprawiły, że pod koniec 1925 Piłsudski zdecydował się wrócić do czynnego uprawiania polityki. Postanowił wykorzystać wojsko w celu wywierania nacisku na prezydenta i Sejm.

Rankiem 12 maja 1926 udał się w  do Warszawy w celu spotkania się z prezydentem Wojciechowskim i nakłonienia go do zmiany rządu.

     

        zdjęcie : Józef Piłsudski na moście Poniatowskiego w Warszawie, tuż przed spotkaniem z prezydentem RP Stanisławem Wojciechowskim w towarzystwie gen. Gustawa Orlicz- Dreszera 12 maja 1926 roku .

Po niepowodzeniu rozmowy z prezydentem Piłsudski rozkazał zajęcie mostu Kierbedzia i uniemożliwienia w ten sposób dotarcia do Warszawy posiłków wojskowych wiernych rządowi. Dalsze negocjacje prowadzone przez przedstawicieli rządu z Marszałkiem również nie powiodły się.

14 maja rozegrały się decydujące walki – oddziały Piłsudskiego zagrażały już Belwederowi. Po krótkich, ale krwawych walkach (379 osób zabitych), przy znacznym poparciu społecznym, lecz wbrew prawu, Piłsudski dokonał zamachu stanu znanego jako przewrót majowy. O godzinie 17.30 rząd podał się do dymisji, a prezydent Wojciechowski złożył swój urząd. Piłsudski formalnie objął Ministerstwo Spraw Wojskowych i urząd Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, a faktycznie stał się ośrodkiem decyzyjnym władzy w państwie.

31 maja Piłsudski został wybrany na prezydenta Rzeczypospolitej przez Zgromadzenie Narodowe, jednak godności tej nie przyjął, argumentując to zbyt małymi prerogatywami prezydenta w konstytucji marcowej.

Po przewrocie majowym Piłsudski wprowadził system autorytarny oparty na armii i swych zwolennikach – zwany sanacją (łac. uzdrowienie).

2 października 1926 Józef Piłsudski został premierem. W czasie sprawowania funkcji szefa rządu, skupiał się jednak przede wszystkim na sprawach wojskowych, uważając armię za jedyną siłę zdolną do ochrony suwerenności państwa.

Okres ten to czas, w którym gwałtownie pogorszył się stan zdrowia Marszałka. W kwietniu 1928 miał lekki atak apoplektyczny i od tego czasu zaczęły pojawiać się kłopoty z operowaniem prawą ręką. Najprawdopodobniej wówczas był już chory na raka wątroby. Z powodu złego stanu zdrowia 27 czerwca 1928 Piłsudski podał swój rząd do dymisji.

1 lipca, tuż po złożeniu rezygnacji, Józef Piłsudski udzielił wywiadu Głosowi Prawdy, w którym otwarcie wypowiedział wojnę Sejmowi, używając określeń drastycznych, a nawet wulgarnych, nazywając parlament m.in. "sejmem ladacznic" czy "sejmem korupcji". Jego zdaniem posłowie zachowywali się cyt: … jakby ta sala była szynkiem. Gdy jeden mówi, piętnastu panów chodzi po sali, załatwiając jakieś prywatne interesiki – czterdziestu panów głośno między sobą rozmawia, pokazując mówcy plecy – stu panów opowiada sobie anegdotki mniej lub więcej nieprzyzwoite i tylko panowie ministrowie muszą jakoby zachowywać się w takim miejscu przyzwoicie."

Nasilały się notoryczne konflikty Marszałka z Parlamentem. Opozycja żądała zakończenia dyktatury Józefa Piłsudskiego i usunięcia ze stanowiska Ignacego Mościckiego, uważanego za figuranta marszałka.

23 sierpnia 1930 r. ze stanowiska szefa rządu ustąpił Walery Sławek, a jego miejsce zajął sam Józef Piłsudski.

29 sierpnia 1930 prezydent Mościcki, na wniosek Piłsudskiego, wydał zarządzenie o rozwiązaniu Parlamentu. Oznaczało to, że od wejścia tego aktu w życie posłów nie chronił już immunitet.

4 grudnia 1930 Piłsudski zrezygnował ze stanowiska szefa rządu, ponownie z powodów zdrowotnych.

W tym okresie postulował prowadzenie polityki równowagi między Niemcami a ZSRR (polsko-sowiecki pakt o nieagresji podpisano w 1932). Planował także współpracę z aliantami zachodnimi – Francją i Wielką Brytanią oraz zaprzyjaźnionymi sąsiadami – Łotwą, Rumunią i Węgrami.

Narastający militaryzm niemiecki i dojście Adolfa Hitlera do władzy - 30 stycznia 1933 – skłoniło Marszałka do bardziej radykalnych poglądów. Piłsudski został zwolennikiem przeprowadzenia wraz z Francją uderzenia prewencyjnego na Niemcy, w przypadku nie zaprzestania przez nie dalszych zbrojeń. Jednak Francja nie okazała zainteresowania takim planem, wobec czego marszałek musiał szukać porozumienia z Niemcami.

26 stycznia 1934 podpisano polsko-niemiecką deklarację o nieagresji, mającą obowiązywać przez 10 lat.

23 marca 1935 Sejm uchwalił nową konstytucję. Gdy prezydent Ignacy Mościcki, 23 kwietnia 1935, podpisał ustawę zasadniczą, Piłsudski miał przed sobą niecały miesiąc życia. Była ona pisana z myślą o Marszałku, ale najwyższa władza w państwie stała się udziałem Mościckiego.

Pierwszą oficjalną informację o pogarszającym się stanie zdrowia Naczelnika podano po uroczystościach Święta Niepodległości 11 listopada 1934.

Podczas uroczystości Piłsudski zasłabł, w związku z czym skrócono część ceremonii. Konsylium lekarskie złożone z m.in. lekarzy austriackich stwierdziło chorobę nowotworową, a Józefowi Piłsudskiemu pozostawiło jedynie kilka tygodni życia.

Józef Piłsudski zmarł w wieku 68 lat na raka wątroby (są materiały mówiące o raku żołądka z przerzutem do wątroby), w Belwederze 12 maja 1935, o godzinie 20.45.

Uroczystości pogrzebowe Marszałka Józefa Piłsudskiego miały miejsce w dniach 13–18 maja 1935.

Tuż po śmierci Piłsudskiego, salon Pałacu Belwederskiego, w którym nastąpił zgon, zamieniono na kaplicę żałobną, gdzie na katafalku spoczywało ciało Marszałka. Jako pierwszy hołd zmarłemu oddał 1 Pułk Szwoleżerów im. Marszałka Piłsudskiego.

Trumna z ciałem Józefa Piłsudskiego wystawiona była w Belwederze 13 i 14 maja. Katafalk przybrany był w purpurowe sukno z godłem Rzeczypospolitej na przedzie. Zwłoki Marszałka ubrane były w mundur, przepasany Wielką Wstęgą orderu Virtuti Militari. Nad głową zmarłego umieszczono trzy sztandary Wojska Polskiego, przybrane kirem – z 1831, z 1863 oraz sztandar legionowy. W dłonie Piłsudskiego wetknięto wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Obok stała kryształowa urna z sercem Marszałka, przy niej położono czapkę maciejówkę, buławę marszałkowską oraz jego szablę. U stóp zmarłego umieszczono wiązankę białych kwiatów, które były podarunkiem od jego córek – Wandy i Jagody, które wraz z matką – Aleksandrą siedziały w głębi sali, przyjmując kondolencje.

15 maja trumnę przewieziono na lawecie zaprzężonej w sześć koni do katedry św. Jana. Ustawiono ją w nawie głównej świątyni. Tam Piłsudskiego żegnały tłumy. Trumna została wykonana ze srebra przez studentów warszawskiej ASP.

Mszę pontyfikalna celebrował kardynał Aleksander Kakowski.

Po mszy kondukt z trumną przemaszerował na Pole Mokotowskie, gdzie odbyła się defilada wojskowa na cześć zmarłego (prowadził ją gen. Gustaw Orlicz-Dreszer). Po defiladzie kilku generałów przeniosło trumnę na platformę kolejową stojącą na specjalnie w tym celu zbudowanym torze. Następnie kilkudziesięciu polskich generałów przeciągnęło sznurami platformę do stojącej w pobliżu lokomotywy. Skład wyruszył w podróż do Krakowa, która trwała całą noc. Pociąg jechał powoli, a trumna oświetlona była reflektorami. Na stacjach na skład oczekiwały dziesiątki tysięcy ludzi.

Do Krakowa pociąg żałobny dotarł o godzinie 8:30. Na wagonie-lawecie z trumną, stali dwaj szwoleżerowie, pełniący przy niej wartę, jak również sześciu generałów z wyciągniętymi szablami.

Ośmiu generałów, przeniosło trumnę z platformy na lawetę armatnią ciągniętą przez sześć karych koni. Następnie uformował się pochód, który wyruszył w kierunku Kościoła Mariackiego. Na czele konduktu szedł oddział doboszy z werblami, następnie orkiestra wojskowa, poczty sztandarowe przysłane przez wszystkie pułki Wojska Polskiego.

Kondukt ulicami Lubicz, Basztową, Dunajewskiego i Szczepańską dotarł do Rynku Głównego o godz. 10:00. Wówczas rozległ się Hejnał Mariacki. W czasie całego przemarszu konduktu z Wawelskiego Wzgórza brzmiał Dzwon Zygmunta. Następnie przez Wiślną, Straszewskiego i Podzamczem o 10.40 trumna z ciałem dotarła przed bramę Katedry Wawelskiej. Przed wprowadzeniem do świątyni krótką mowę pożegnalna wygłosił Prezydent Ignacy Mościcki. Mszę odprawił abp Adam Sapieha (egzekwie żałobne w obrządku greckokatolickim odprawił biskup przemyski Jozafat Kocyłowski). Następnie, przy akompaniamencie werbli, generałowie złożyli trumnę w krypcie św. Leonarda. Ponownie zabrzmiał dzwon Zygmunta, a działa ustawione na wawelskim wzgórzu oddały 101 strzałów armatnich i odegrano Hymn Państwowy. W całym kraju zapanowała trzyminutowa cisza. Ogłoszona została żałoba narodowa. Uroczystości pogrzebowe zakończyły się 18 maja ok. godziny 14. W całym pogrzebie udział wzięło ok. 250 tys. osób. Porządek utrzymywało ok. 5 tys. żołnierzy, a cała uroczystość transmitowana była przez Polskie Radio. Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych Polskie Radio przerwało pracę na znak żałoby i wznowiło ją dopiero w poniedziałek rano.

W 1936 serce Piłsudskiego zostało złożone w grobie jego matki na cmentarzu na Rossie w Wilnie.

                     

                                                                 zdjęcie ze zbiorów Pana Władysława Mroza

 



CIEKAWOSTKI I ANEGDOTY

 

o                               Józef Piłsudski do końca życia nie wyzbył się nawyków z czasu PPS-owskiej konspiracji. Nie zasnął, dopóki na stoliku obok łóżka nie spoczął naładowany rewolwer, nie ruszał się też poza Belweder bez broni. Kiedyś doszło do tragedii, gdy marszałek strzelił do majaczącej za oknem sylwetki w parku łazienkowskim. Niestety, żandarma z ochrony osobistej (bo on to był) uratować się nie udało.

                                                                             

                                                                                                                                                                                                                  zdjęcie od janikp.pl : monogramy Józef Piłsudski

o                               W latach trzydziestych, zwłaszcza po wylewie krwi do mózgu, którego doznał w 1928 r., chodził lekko przygarbiony i zaczął się szybko starzeć, przede wszystkim zewnętrznie. W chwili śmierci miał 68 lat, wyglądał jednak na znacznie starszego. Mimo to poruszał się energicznie i zdecydowanie, mówił stanowczo, z charakterystycznym wileńskim zmiękczaniem głosek.

 

o                               Po sposobie, w jaki zwracał się do swoich podkomendnych, można było poznać jego stosunek do danej osoby. Najmilej było usłyszeć od niego określenie "dziecko", burzę zapowiadało zaś jego zwrócenie się do kogoś per "pan" i podanie stopnia wojskowego.

                                                                                               
           zdjęcie : ryngraf Józefa Piłsudskiego z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Kopia wykonana wg.oryginału włożonego do trumny Marszałka . Ryngraf wykonany ze srebra złoconego .Pochodzi ze zborów Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego.  Oryginał - to wysokiej klasy prezent dla Marszałka z okazji Jego imienin.Na odwrocie wygrawerowano napis " Komendantowi Józefowi Piłsudskiemu / oficerowie Jego sztabu / 19 marca 1916 roku .

 

 

o                               Wszyscy, którzy znali Piłsudskiego, podkreślają jego niezwykłą charyzmę, tę trudną do określenia cechę, która nawet jego przeciwników zmuszała do szacunku. Piłsudskiego można było uwielbiać lub nienawidzić, ale okazywanie mu respektu było naturalne i niemal odruchowe. Jedno z takich spotkań, wspomina Mikołaj, syn Ferdynanda króla Rumunii. "Miałem wrażenie, że ojciec mój ma zamiar przyjąć swego gościa serdecznie, ale z pewną nonszalancją. Pomimo wszystko Naczelnik Państwa to nie król [...]. Po chwili ukazał się [Piłsudski] lekko pochylony naprzód i patrzył na naszą grupę. Potem wolno, bardzo wolno zaczął schodzić. Spojrzałem na swego ojca i nie zapomnę nigdy: skonstatowałem, że zanim Piłsudski zdążył wejść, ojciec mój rzucił papierosa i stanął na baczność".

 

o                               Piłsudski  przywiązywał niewielką wagę do wygód życiowych. Palił dużo papierosów zwanych "marszałkowskimi", wykonywanych specjalnie dla niego. Pił wielkie ilości mocnej herbaty, nie przepadał natomiast za kawą. Jadał dość nieuważnie, co można zauważyć nawet dziś, oglądając zachowaną do naszych czasów jego codzienną kurtkę.

                                            
 

papierośnica Józefa Piłsudskiego. To prezent z okazji imienin od oficerów Jego adiutantury, podarowany z okazji imienin 19 marca 1919 roku ze sceną ataku podchorążych na Pałac Belwederski w Noc Listopadową 1830 roku. Zdjęcie pochodzi z broszury" Pamiątki po Józefie Piłsudskim powrót po 65 latach". Warszawa 2005 

 

 

o                               Marszałek dużo chodził, uwielbiał samotne spacery po parku Łazienkowskim, Pikieliszkach czy Druskiennikach - biada funkcjonariuszowi ochrony, który zostałby przez niego wtedy zauważony!

 

o                               Bardzo lubił pracować w nocy - często dyktował wtedy swojej żonie, krążąc po pokoju. Sam nie lubił pisać odręcznie.

                                                                      
 

żródło : Limgur com zdjęcie : mundur oraz buława Marszałka Józefa Piłsudskiego, po powrocie do kraju w roku 2004 . Mundur pochodzi  ze zbiorów rodziny Marszałka. Złożony jest jako depozyt w muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku . 

 

                                  

o                               Powszechnie wiadomo, że marszałek nie dorobił się żadnego majątku i nie traktował swej pozycji jako lukratywnej synekury.

 

o                               Piłsudski swobodnie posługiwał się językami rosyjskim, francuskim i niemieckim.

 

o                               Za rautami i balami nie przepadał, a w salonach czuł się wyraźnie źle. Jego ulubioną rozrywką było stawianie pasjansów, zwłaszcza piramidy, którą przed wojną zaczęto nawet nazywać pasjansem Piłsudskiego.

                                                      

    • o                               Marszałek dwukrotnie zmieniał wyznanie w celach instrumentalnych (ślub) mimo że był wierzący.

       

      o                               Miał ogromne poczucie humoru i umiał śmiać się z siebie samego. Bardzo lubił karykatury na swój temat, zwłaszcza rysowane przez Zdzisława Czermańskiego. Mimo posądzeń o zapędy dyktatorskie, potrafił być wielkoduszny, widząc fachowość przeciwnika i szlachetność jego intencji.

       

      o                               Z inicjatywy Związku Producentów Filmów Krótkometrażowych nakręcono wielki film z uroczystości pogrzebowych Marszałka Piłsudskiego. Do akcji przyłączyli się wszyscy filmowcy polscy, a nad całokształtem czuwała naczelna Rada Przemysłu Filmowego w Polsce. Powstały film dokumentalny wszystkie kina RP wyświetlały bezpłatnie

       

      o                               Znane było poczucie humoru Marszałka. Szczególne powody do radości przysparzały mu jego własne córki. Jadwiga Jaraczewska opowiadała jak kiedyś padła ofiarą jednego z żartów. "Ojciec miał zegarek kieszonkowy z zamykaną kopertą, który otrzymał w dniu imienin 19 marca 1915 roku od Korpusu Oficerskiego. Nie potrafiłam otworzyć tej koperty. Wtedy powiedział, że to jest zegarek, który otwiera się nosem. Przystawił zegarek do mego nosa i koperta otwierała się. Kiedyś zapytałam, jak patrzy na zegarek, gdy mnie nie ma w pobliżu. Odparł wówczas: wołam adiutanta".

                                                                                                   

 zdjęcie :złoty zegarek Józefa Piłsudskiego. Prezent od oficerów I Brygady. Posiada wygrawerowany monogram" JP" i dedykację "Kochanemu " Komendantowi Józefowi Piłsudskiemu / w dniu imienin Korpus Oficerski/ Nad Nidą 19 III 1915."

 

 

o                               W 1930 roku Marszałek Piłsudski zgodnie z zaleceniami lekarzy wybrał się na wypoczynek na wyspę Maderę. Podczas podróży, w Hiszpanii zmuszony był przesiąść się z salonki polskiej do szerokotorowej hiszpańskiej. Przy okazji przesiadki zapomniano zabrać osobistą szablę Marszałka. Wyniknęło z tego nie małe zamieszanie. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy pociąg przybył do Portugalii i zaistniała konieczność przywdziania stroju oficjalnego. Po założeniu munduru i pasa Marszałek spytał zaskoczony: "Gdzie moja szabla?". Brak szabli wywołał ogromny popłoch, gdyż w pierwszej chwili podejrzewano kradzież. Ostatecznie odnaleziono ją w polskiej salonce i odesłano do Warszawy. W międzyczasie jednak temat podchwyciła prasa światowa i sprawa "zrabowanej szabli Marszałka Piłsudskiego" obrosła w legendę. Wyobrażano ją sobie jako wysadzaną klejnotami. Nie podejrzewano, że to zwykła szabla oficerska. Sam Marszałek żywo śmiał się z całej sytuacji i polecił nie udzielać prasie żadnych sprostowań.Za: P.Kusiak, Marszałek Józef Piłsudski na Maderze, "Komendant, Naczelnik, Marszałek. Józef Piłsudski i jego czasy", dostęp 19.01.2010.

 
                     
 

" rzekomo zaginiona" szabla oficerska austriacka - wzór 1861 należąca do Józefa Piłsudskiego z którą wybrał się na Maderę .

 

o                               Niewątpliwym fenomenem w względzie jasnowidzenia był sławny przed wojną inż. Ossowiecki. Piłsudski sam to kiedyś sprawdził, wręczając mu zaklejoną kopertę. Ossowiecki odpowiedział wtedy: "W kopercie jest kartka, na której Pan napisał: Pocałuj mnie Pan w dupę," Piłsudski zrozumiał, ze Ossowiecki ma niezwykle uzdolnienia i zaproponował mu pracę w Ambasadzie Polskiej w Berlinie, by rozszyfrowywał Niemców. Ossowiecki odpowiedział:. "Panie Marszałku, przecież Niemcy nie frajerzy, doskonale będą wiedzieli, po co ja tam jestem i zrobią wszystko, żebym zginął w nieszczęśliwym wypadku". Piłsudski przyznał mu rację i zrezygnował ze swej propozycji.

 

o                               Gdy Gdynię już zbudowano, Marszałek nie kwapił się wcale, by ją odwiedzić.Aby zwabić go nad Bałtyk, wicepremier Kwiatkowski musiał uciec się do fortelu. Bywając w domu Piłsudskiego, zabawiał córki Marszałka opowieściami o statkach i marynarzach. Panny szybko połknęły bakcyla i na rodzicach wymogły wyprawę nad morze. Uzgodniono że pojedzie z nimi pani marszałkowa. Ta jednak w dniu wyjazdu poczuła się "niedysponowana" i do Gdyni musiał pojechać tata.

             
 
 

 zdjęcie : wierna kopia drugiej szabli Józefa Piłsudskiego . Wzór 1917, ufundowana Marszałkowi przez oficerów I Brygady Legionów, a wykonana przez firmę Weyersberg Co w Solingen w 1916 roku.Oryginał na głowni posiadał dedykację " Oficerowie I Brygady swemu Komendantowi 6.8.1914 - 6.8.1916 ". Oprócz tego rękojeść oryginału była owinięta skórą rekina , natomiast kopia na rękojeści owinięta jest skórą cielęcą . Jednocześnie stała się ona pierwszym wzorem szabli wykonywanej  przez rodzimych producentów po rozbiorach, w dwóch wariantach konstrukcyjnych rękojeści. Jeden dla kawalerii ( w wersji oficerskiej,  podoficerskiej i szeregowej ), oraz dla oficerów piechoty.   żródło :www.stopkowicz.jedlicze.pl  
 

 

o                               W ostatnich latach swojego życia Marszałek Piłsudski długo chorował w związku z czym lekarze przepisali odpowiedni sposób odżywiania i stosowanie diety. Jednakże pacjent nie zawsze postępował według ich zaleceń. Po latach wspominała żona Piłsudskiego:"Starałam się jak mogłam przestrzegać w domu zaleceń dietetycznych. Maż jednak nigdy nie przejmował się zbytnio swoim zdrowiem i płatał czasem chłopięce figle. Pamiętam jak przed wyjazdem na Maderę w 1934 r. przygotowałam do podróży całą walizkę dietetycznych zapasów. W chwili odjazdu pociągu, gdy stałam już na peronie, znbaczyłam, że coś mi pokazuje z łobuzerskim uśmiechem. — Była to długa wędzona polędwica, za którą przepadał. W tajemnicy przede mną kazał adiutantowi kupić zabronione przysmaki na drogę".

 

o                               Marszałek wspomina: "Poszedłem pewnego razu do nędznej jurty , w której przebywała cyganka, trudniąca się wróżbiarstwem , zamawianiem i leczeniem. Zachciało się popatrzeć w przyszłość. - Powróż, babo - rzekłem. Cyganka nie dała się prosić. Coś tam mruczała, skrzeczała i wreszcie ujęła mnie za rękę. Gdy jednak spojrzała na dłoń, twarz się jej wykrzywiła strachem, czy też zdziwieniem. Krzyknęła tylko: Cariom budziesz! - i uciekła."

                                          

o                               Podczas "leczenia" w więziennym szpitalu św.Mikołaja w Petersburgu, Piłsudski miał okazję poznać obłąkanych różnorakiego autoramentu. Wśród osobliwości był m.in. "polityczny", tupaniem dający znak ukrytym w podziemiach kompanom, z którymi stale przygotowywał zamach na życie cara. Inny, jakże typowy i powszechny rodzaj wariata, uważał się za Chrystusa. Mało tego, był czczony przez innych obłąkanych. Padali oni przed nim na podłogę i całowali po rękach, płacząc i prosząc o cud. Był też potężny, niezwykle agresywny żyd, który jednak Piłsudskiego bardzo szanował nazywając "barinem". Pewnego razu, mimo spętania, zaczął ciałem taranować innych pacjentów. Dopiero Piłsudski miał go uspokoić mówiąc: "nie bij! zawtra budiesz bit". Żyd posłuchał i dopiero następnego dnia rozpoczął tłuc pozostałych osadzonych krzycząc "barin wielał!" (pan kazał!...). Inną niebezpieczną przygodę przeżył pewnej nocy, gdy terroryzujący oddział "woźnica" domagający się od wszystkich datków, wziął na celownik samego Piłsudskiego. Gdy przyszły Marszałek odmówił oddania papierosów, wariat odparował, że i tak ukradnie i o mało nie zakończyło by się tragicznie. W ostatniej chwili Piłsudski zaskoczył napastnika, sam atakując krzykiem - "Wynoś się, a za to żeś tu przyszedł, przez pięć dni nie dostaniesz!". Zaskoczony woźnica oddalił się z nosem na kwintę. 
                 
 

Trzecia szabla Marszałka Józefa Piłsudskiego była podobna kształtem do prezentowanego wzoru szabli oficerskiej, przeznaczonej dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych tj. wzoru 1921/22. Ta wykonana dla Marszałka była bogato zdobiona, zamówiona w Toledo, w Hiszpanii. Głownia obustronnie wklęsło szlifowana, posiada na zewnętrznym płazie ozdobny kartusz pośród ozdobnej ornamentacji, na którym umieszczono herb Piłsudskich - Kościesza. Pod nim znajduje się wizerunek skrzyżowanych ze sobą buławy marszałkowskiej i szabli. Na wewnętrznym płazie także bogato ornamentowanym, widnieje monogram J.P. Rękojeść również dekorowana, wykonana jest z pozłacanego brązu ; na wąsach jelca znajdują się dwie skrzyżowane buławy marszałkowskie  ( strona zewnętrzna ) oraz orzeł jagielloński  (od strony wewnętrznej ). Szabli tej używał Marszałek do codziennych wystąpień reprezentacyjnych aż  do swojej śmierci w 1935 roku.

żródła :zdjęcie Muzeum Wojska Polskiego. tekst : Michał Mackiewicz pracownik naukowy Muzeum Wojska Polskiego .

W sumie pamiątkowych szabel po Marszałku było dziewięć, oraz dwa kindżały - czyli jedenaście obiektów

 

 

o                               W początkach 1909 roku, Piłsudski przebywał w Zakopanem. Spotkał się wówczas z Żeromskim, który podaje taką anegdotę. "To była proletariacka mizeria. Zastałem go siedzącego przy stole, stawiającego pasjansa. Siedział w kalesonach, bo jedyną parę spodni, jaką posiadał, oddał właśnie krawcowi do zacerowania dziur. "Założyłem sobie (powiedział Piłsudski) że jeśli mi ten pasjans wyjdzie, to będę dyktatorem Polski"."

 

o                               W 36 numerze "Robotnika", w wydrukowanym na pierwszej stronie artykule pt.Triumf wolnego słowa, Józef Piłsudski przytacza anegdotę o zawziętym tropicielu prasy socjalistycznej, szefie żandarmów Orłowie. Wyprawiając jednego ze swych agentów do Niemiec, Orłow wydaje mu służbowe polecenie: "Gdy będziesz pan w Norymberdze, zajdź pan pod pomnik Gutenberga i pluń mu pan ode mnie w oczy".

 

o                               Marszałek wspomina: "Była to niezmiernie przykra gra. Nie mówiąc o głodzie, który mi bardzo dokuczał, tem bardziej, że żandarmi przysyłali mi w tym czasie wyszukane i smaczne obiady, które musiałem odrzucać... lecz samo udawanie obłędu, ciągła baczność na swe ruchy, na wyraz twarzy, konieczność wypowiadania od czasu do czasu jakichś nonsensów, męczyła mnie niezmiernie, a czasem wprost śmieszyła widokiem przerażenia, jakie wzbudzały moje zachowania w żandarmach... Po kilku tygodniach byłem tak zmęczony, iż postanowiłem przerwać. Siły mnie opuszczały, ledwie chodziłem... Wydawało mi się czasami, że stoję u brzegu jakiejś otchłani, w którą zapadnę się już bezpowrotnie. Przestałem więc udawać, zacząłem jeść i zachowywać się zupełnie naturalnie. Myślałem sobie, że się nie powiodło! Ha trudno!... Cóż robić!... Wtem drzwi otwierają się, wchodzą żandarmi, wołają mnie do kancelarii, niosą za mną rzeczy... Wywieziono mnie do Petersburga, do szpitala Św. Mikołaja. Okazało się, ze przerwa w obłędzie właśnie była potrzebna w rozwoju choroby, że ona ostatecznie przekonała obserwatorów, że jestem chory!"

                                                

o                               Przed wyjazdem z Japonii, Józef Piłsudski wydał przyjęcie. Główną atrakcją była specjalnie przyrządzona ryba, leżąca na własnej, podwiniętej złotej skórce. Kiedy Piłsudski pałeczkami podniósł kawałek do ust, ze zdumieniem ujrzał, że ryba łypie na niego strasznym okiem, rusza pyszczkiem i tłucze ogonem w talerz. Wypluć nie można, bo afront (a twarze japońskich dyplomatów wyrażają niebiański zachwyt), połknąć też się nie daje. Przynajmniej na trzeźwo. Pierwszy i jedyny raz - wspominał potem Filipowicz - widziałem, że Ziuk potrafił wypić jednym duszkiem pół szklanki koniaku. Z koniakiem popłynęła jakoś i ta ryba. Jak się później okazało, była jedynie ogłuszona, sztuka zaś polegała na tym, by zjeść ją - zanim się obudzi".

 

o                               Marszałek Piłsudski nie cierpiał ostentacyjnej ochrony. Mawiał, jak to u niego, soczyście, że "w Polsce żyje i sam własnej d... upilnować potrafię". Kiedy tylko mógł, wymykał się ochronie. Pewnego dnia zniknął z Belwederu razem z córkami. Wśród ochrony zapanowała panika. Wreszcie znaleziono całą trójkę zajadającą się lodami w ich ulubionej cukierni w Hotelu Europejskim przy Krakowskim Przedmieściu. Dodajmy, że Marszałek wówczas zapomniał zabrać pieniędzy i by zapłacić rachunek, musiał je pożyczyć od adiutanta; dług oczywiście uregulował natychmiast po powrocie do Belwederu – mimo nieśmiałych protestów krygującego się oficera.     
 
                                                                                                                                                                       
 
zdjęcie : jeden z najbardziej znanych wizerunków Marszałka i Jego " Kasztanki ". Autorstwo-Wojciech Kossak

 

o                               Kasztanka - Słynna klacz Józefa Piłsudskiego. Komendant otrzymał ją w sierpniu 1914 roku od Ludwika Popiela. Przyszła " Kasztanka ' od początku miała na imię " Fantazja " . Zmieniono jej imię, bo przecież nie wypada by Komendant ' " jezdził na fantazji" . Przekazy głoszą, że nie odznaczała się specjalną odwagą, była raczej nerwowa i bała się ognia artyleryjskiego. Pomimo to wiernie towarzyszyła swemu panu we frontowych chwilach. Ostatni raz Józef Piłsudski dosiadał Kasztanki podczas defilady z okazji Święta Niepodległości 11 listopada 1927 roku. W niedługo potem padła.

 

o                               Skóra Kasztanki została wypchana i po śmierci Marszałka umieszczona w muzeum belwederskim. Podczas okupacji niemieckiej trafiła do  Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i w piwnicy przeczekała okres wojny. Po wojnie podczas inspekcji w muzeum, Marszałek Michał Rola-Żymierski na jej widok wpadł w furię i osobiście porąbał ją szablą. 

                         

                     " Kasztanka " Marszałka Józefa Piłsudskiego w muzeum